Jednym z tegorocznych laureatów konkursu Nagroda Architektury Pasywnej organizowanego w Dreźnie został pierwszy certyfikowany dom pasywny w Kamakura w Japonii.



Autorką tego domu jest arch. Miwa Mori, która swoje doświadczenie zobywała m.in. w Niemczech i Irlandii, a następnie wróciła do Japonii i założyła własne biuro Key Architects.
W poszukiwaniu inspiracji młodej pani architekt wyruszyliśmy do Japonii, aby na własne oczy poznać tamtejszą architekturę i obyczaje wpływające na jej obraz.
Pierwsze, co rzuca się w oczy po przyjeździe do Japonii to panujący wszędzie porządek. Wszystko jest czyste i zadbane, choć nie zawsze nowe. Dom może mieć łuszczący się tynk i pociemniałe drewno, ale zawsze będzie wokół czysto i schludnie.

Drugą charakterystyczną rzeczą jest brak jakiegokolwiek planowania urbanistycznego. Domy są sytuowane przypadkowo, w miarę rozwijania się miast. Zadziwiające jest to, że pomimo braku ładu w nadawaniu numerów domów, poczta i mieszkańcy radzą sobie w tym gąszczu doskonale. Obcokrajowcom zaleca się korzystanie z taksówek, a i tak często kończy się to telefonem do odwiedzanych gospodarzy.
Zazwyczaj są bardzo wąskie i wciśnięte między inne, równie wąskie budynki. Wynika to z braku wolnych posesji i dlatego Japończycy opanowali do perfekcji wykorzystywanie każdego kawałka wolnej powierzchni. Ciekawostką jest to, że architekci często posługują się jednostką wielkości – matą. I tak są projekty domów np.:sześcio-, ośmio-, dziesięcio-matowych. Domy i mieszkania są naprawdę niewielkie. Niedługo zaprezentujemy przykładowe projekty.
Oczywiście znajdziemy także przykłady miłych dla oka spokojnych domostw, które wywołują ciepłe odczucia. Jak Wam się podoba taka architektura?

Efektem ścisłej zabudowy jest to, że słynne ogrody japońskie przy mieszkaniach są tak
naprawdę zminimalizowane.

Prawdziwą naturę ogląda się w narodowych parkach i wokół świątyń. I przyznajemy – robi oszałamiające wrażenie.

Na zakończenie ciekawostka – cóż to są owe skwerki wciśnięte między zabudowę?

Odpowiedź – … cmentarze. Japończycy wykorzystują każdy niewielki skrawek, na miejsce pochówku. I jak by Wam się podobał taki widok z okna?
Podsumowując. Pierwszy dom pasywny w Japonii doskonale nawiązuje do istniejącej zabudowy przede wszystkim wąską bryłą i maksymalnym wykorzystaniem powierzchni. Odnajdujemy w nim także tradycyjne materiały (drewno) oraz japońskie zamiłowanie do uporządkowanej przestrzeni. Naszym zdaniem ten dom oddał znakomicie klimat i obecny styl w architekturze japońskiej i doskonale wpisuje się w otaczający krajobraz.



